top of page
peryskop księżyca
peryskop księżyca
czym uraziłam księżyc mierzy złowrogo
łypie całunem karcąco
pionki z tablicy warczą niechętnie
niedźwiedź zerka drwiąco
wykraść piedestału mroku
w piątek
było mętnie już wieczorem
zaburzona równowaga między osobą a i osobą
a wypiła nektar z ogrodu beztroski pływała do rana
a zasnęła w ścieku
na przesłuchaniu zapyta
czy osoba a wszczęła konflikt z osobą a
były pod tym samym adresem
w transie wzajemni
koneserzy wrażeń unoszą ramiona
noga do prawej ręka do lewej
kocham lustra
a porusza się jak lawa a wchłania sprzęty
a napycha się światem zewnętrznym
smacznie do syta
wyrok konflikty wewnętrzne

bottom of page